wtorek, 1 września 2015

Osobistości: ks. Wojciech Kuczera

W kolejnej odsłonie cyklu pt. osobistości Szczygłowic, pragnę przedstawić zmarłego w opinii świętości kapłana, który w latach 2000 - 2005 był wikariuszem w naszej parafii. 

źródło: www.swjacek.morgi.pl/

Niedoceniona strata. Prawy kapłan, wierny Bogu, niosący pomoc skrzywdzonym, ubogim, niezwykle skromny. Boże otwórz Mu bramy nieba. 

Bogu niech będą dzięki za ks. Wojciecha, Jego Wielka wiarę, ufność i dobroć. Wieczny odpoczynek racz dać Mu Panie.

Życie zmarłego ks. Wojciecha można porównać do życia Pana Jezusa na ziemi. Jego Wiara, Nadzieja i Miłość była podstawa Jego życia i potrafił przekazać To innym. Pokorny, skromny, uczciwy. Boże proszę o Takich kapłanów jak ks. Wojciech.

Komentarze zamieszczone na portalu miastoknurow.pl po śmierci ks. Wojciecha. 

Ksiądz Wojciech  urodził się  w  1966 roku,  jako najmłodsze spośród siedmiorga dzieci Państwa Stefani i Walentego Kuczera. Wychowywał się w miejscowości Żory Rój, uczęszczał do liceum w Rybniku. Od najmłodszych lat angażował się w życie religijne swej parafii, pełniąc służbę przy ołtarzu. Jako ciekawostkę należy dodać, że wówczas proboszczem  w Roju był ks.  Franciszek Wąsala, przyjaciel Karola Wojtyły, z którym razem studiował na Uniwersytecie Jagielońskim.

Zaraz po maturze Wojciech Kuczera wstąpił do seminarium, gdzie ugruntowywał swoje powołanie. W maju 1992 przyjąwszy święcenia kapłańskie, wszedł w poczet duchownych naszej diecezji. Przez pierwsze trzy lata swej posługi, był wikarym w Bykowinie. Kolejne pięć lat posługi było dla niego zapewne ciężką pielgrzymką, bowiem przez ten czas zmieniał miejsce zamieszkania aż czterokrotnie. Ostoją dla Niego stała się nasza parafia w której począwszy od września 2000 roku, spędził pięć lat. Posługę w naszej parafii dzielił z nauką na Wydziale Teologii Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, gdzie w 2005 roku uzyskał tytuł magistra.

W pamięci mieszkańców Szczygłowic zapisała się przede wszystkim jego niezwykła skromność oraz pobożność. Poruszał się zdezelowanym zielonym maluchem, nosił najtańsze plastikowe okulary. Kwestie materialne zdaje się nie miały dla niego znaczenia. Wielkim przymiotem charakteru ks. Kuczery była łagodność. Niestety, cecha ta była dla niego również źródłem przykrości.  W pamięci wielu parafian zapadło dramatyczne kazanie, w którym przyznał że jest dręczony przez gimnazjalną "młodzież".

Kolejną po Szczygłowicach parafią ks. Wojciecha były wiejskie Morgi koło Mysłowic, gdzie również przebywał dłużej niż standardowe 3 lata w naszej diecezji. Następnie trafił do Bierunia Starego. Niestety, była to ostatnia parafia ks. Wojciecha.  Zmarł nagle 17 stycznia 2011 roku podczas urlopu w rodzinnym domu. Ciało Jego spoczęło na cmentarzu w rodzinnej miejscowości.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Internauto! Pamiętaj że nie jesteś w sieci anonimowy. Proszę więc o przestrzeganie prawa i zasad dobrego wychowania. Komentarze są weryfikowane przed publikacją. Proszę o wyrozumiałość, jeśli komentarz będzie czekał kilka miesięcy, gdyż często wyjeżdżam na długo.