piątek, 20 listopada 2015

Materiał telewizyjny na temat cmentarza

Kilka dni temu, jedna ze stacji telewizyjnych, wyemitowała materiał na temat idei budowy cmentarza w Szczygłowicach. Jestem ogromnie zaskoczony a jednocześnie bardzo zadowolony z faktu, że przedstawiciele mediów czytają strony poświęcone tak małym społecznością lokalnym. Pragnę jednak zwrócić uwagę na to, że przedstawiona lokalizacja była tylko sugestią.  Niestety, wypowiadający się w materiale przedstawiciel Urzędu Miasta, nie pozostawia złudzeń, by była jakakolwiek szansa na funkcjonowanie cmentarza w Szczygłowicach w jakiejkolwiek lokalizacji. 



Na temat zamknięcia cmentarza w Szczygłowicach pisałem tutaj.  

sobota, 31 października 2015

Wyszukiwarka grobów na cmentarzu w Szczygłowicach

Z radością informuję, że dostępna już jest wyszukiwarka grobów. Dzięki niej można odnaleźć położenie grobu, zobaczyć zdjęcie mogiły oraz zapalić wirtualny znicz. Wyszukiwarka jest dostępna tutaj. Ukłony w stronę zarządu knurowskich cmentarzy. 

Wystarczy wpisać samo nazwisko. 


sobota, 17 października 2015

Rzeczka za wieżowcami, resztki basenu

(Szanowni Państwo! W przeciągu najbliższych kilkunastu miesięcy nie pojawi się tu żaden wpis. W związku z tym, zapraszam Państwa do umieszczania swoich wspomnień w komentarzach, które prędzej czy póżniej po zweryfikowaniu opublikuję.) 


Gdy przed kilkoma dniami redagowałem poprzedni artykuł bazujący na dostępnych mapach, czułem wielki niedosyt z powodu braku zdjęć bardzo istotnego, dawnego elementu krajobrazu Szczygłowic. Tym elementem była rzeczka  biegnąca wzdłuż wieżowców. Dziś dzielę się z Pańswem cudownym znaleziskiem w postaci mapy satelitarnej z 1996 roku. Materiał ten doskonale przedstawia wiecznie zielony za sprawą rzęsy potok, który przez lata był obok Zalanego ulubionym miejscem wędkarzy. Podobnie jak w przypadku poprzedniego artykułu, zwracam uwagę na to, że mapa się przesuwa, toteż możemy odnaleźć wiele innych nostalgicznych ciekawostek. Uwaga! Osoby korzystające z dodatków blokujących reklamy, mogą mieć problem z wyświetlaniem mapy. Jak się domyślam, mapa nie wyświetli się również na urządzeniach mobilnych. Ale to nie mój problem. Od przeglądania internetu jest komputer, a telefon do dzwonienia. 

Satelitarna mapa Szczygłowic z 1996 roku
Dane z portalu www.orsip.pl Województwa Śląskiego

Tytułowy obiekt tak naprawdę nazywał się potokiem Wilcza. Dla mieszkańców Szczygłowic była to po prostu "rzeczka", która ze względu na brak patriarchatu związku wędkarskiego, stanowiła jedno z ulubionych miejsc wędkowania. Akwen ten zasobny był w małe rybki, często łapane w celu użycia ich jako żywej przynęty na Zalanym. Obecnie istniejący w tym miejscu betonowy rów, jest krótszy niż poprzedniczka. Rzeczka bowiem kończyła się kilkadziesiąt metrów dalej za domem działkowca, w miejscu równoległym do znajdującego się bliżej wieżowców brodzika. Obok stał budynek pompy, którego przeznaczenia nie jestem pewien. Być może był to element infrastruktury basenowej, aczkolwiek wątpię by woda ta nadawała się do kąpieli.  Nie mniej jednak, potok płynął dalej w stronę hałdy już pod ziemią.  Jak już pisałem w poprzednim artykule, rzeczka miała pierwotnie swe ujście aż w Bierawce. Innym ciekawym obiektem z nią związanym, był długi metalowy mostek umieszczony na wysokości 5 wieżowca. Mostek, który rozkosznie dudnił podczas przechodzenia działkowców. 


Zaprezentowana mapa obrazuje Szczygłowice w przełomowym okresie dużych zmian. W 1996 duży basen był już zdemolowany, choć znajdujący się obok brodzik funkcjonował trochę dłużej. Idąc dalej, widać jeszcze PGR ( nie mam pojęcia jak się to nazywało w 1996 roku)i szklarnie doń należące. Cieszy oko uprawione jeszcze pole za parkiem, które obecnie zamieniło się w las. Idąc w stronę Krzyżówki, widać jeszcze ogromny staw w miejscu Czerwonego Osiedla. Dziś nie ma po nim śladu. Jedyne co się rozwinęło, to cmentarz, bowiem wielu z tych, którzy w 1996 hasali sobie wśród nas po Szczygłowicach, dziś są całkowicie przetrawieni przez matkę ziemię. 

Statystyki jasną wskazują, że strona ma stałych czytelników. Zachęcam Państwa do nadsyłania swoich materiałów. W ciągu najbliższych kilku, a być może nawet kilkunastu miesięcy nie pojawi się tu nic nowego ( dotyczy to też komentarzy oczekujących na moderację). Mam nadzieję, że w tym czasie ktoś z Państwa skusi się i nadeśle swój artykuł, wspomnienie, zdjęcie. 

poniedziałek, 12 października 2015

Szczygłowice w 1883 roku

Dzięki dobrodziejstwom Archiwum Państwowego, nasze  możliwości poznawcze znacznie wykraczają poza ramy pamięci naszej i naszych przodków. Wyruszmy więc w podróż do Szczygłowic roku pańskiego 1883. 

Mapa z roku 1883 nałożona na współczesne zdjęcia satelitarne. Mapa się przesuwa!
Dane z portalu www.orsip.pl Województwa Śląskiego


Mapa z 1973 roku, proszę zobaczyć jak duże było "Czerwone osiedle"
Dane z portalu www.orsip.pl Województwa Śląskiego


Nie będzie niczego

Mamy rok 1883, naszą wędrówkę zaczynamy na skraju lasu nad Zalanym. Pierwsza niespodzianka. Zalanego nie ma! Powstanie dopiero prawie sto lat później, wskutek działalności kopalni. Nie ma też hałdy po której jeżdżą pociągi. W miejscu hałdy jest las, który ciągnie się prawie do przystanku ( oczywiście ani przystanku, ani meliny tam funkcjonującej jeszcze długo nie będzie, nie ma też stawu od którego owa melina wzięła nazwę, to też  jest zbiornik sztuczny). 

Skoro nie ma wody w Zalanym to co jest? Łąki, pola i trochę moczadeł. Przez sam środek przebiega na wskroś ścieżka. Kilkadziesiąt lat później powstanie tu kilka gospodarstw, jeszcze później ogródki działkowe. Zresztą mało kto pamięta, ale powstałe w latach 70- tych działki, sięgały znacznie dalej w stronę Wilczy. Działkowicze sąsiadowali z gospodarzami. Aż w końcu Zalane które początkowo było większą kałużą,  sprawiedliwie zalało zarówno domy jak i altany. No ale wróćmy do 1883, nie ma ani działek, ani gospodarstw. 

Zbliżając się w kierunku gdzie kiedyś powstanie osiedle, trafiamy na pierwszy znajomy obiekt. Jest nim rzeczka, która obecnie ma formę betonowego rowu, do którego różnej maści patologia wrzuca nieczystości. Wtedy to był całkiem szeroki potok, który kończył swój bieg w Bierawce. Wzdłuż jego biegu, w widocznej do dziś dolinie, rozpościerały się całkiem przyjemne bagna. Przechodzimy więc przez bagienka i idziemy dalej. Widzimy kolejne znajome obiekty, ogromne dęby rosnące naprzeciwko wieżowców. Wtedy było ich znacznie więcej. Ciągły się od Bierawki aż do okolic szybu wentylacyjnego w Książenicach. Przechodzimy pod dębami, rozkoszujemy się brakiem wieżowców, które powstaną dopiero za 90 lat. I znowu zaskoczenie! Jest droga, którą dzisiaj zwiemy Aleją Piastów ( a przedtem gen. Świerczewskiego). Ale za drogą, za drogą zupełna pustka! Ani jednego budynku, łąki, pola, bagna. Ani śladu Sztygarskiej, Konopnickiej, Żeromskiego, Kilińskiego. Puste przestrzenie, które raczej są łąkami i nieużytkami. Chaszcze, bagienka, nuda, ale do czasu! 


My jesteśmy tam gdzie wtedy, oni tam gdzie stało ZOMO!


Udajemy się w stronę Wilczy i nagle doznajemy olśnienia. W miejscu  w którym stoi Biedronka, znajduje się piękny, ogromny folwark, który po wojnie zostanie zagrabiony przez państwo na rzecz PGR-u. Ale prawdziwe zdumienie dopiero nas czeka. Oto bowiem się okazuje, że na swoim miejscu stoi dawny budynek NOT-u, który obecnie nazywany jest „Dworkiem na językach”. To jedyny budynek w Szczygłowicach, a właściwie w Górnej Wilczy, który przetrwał do dnia dzisiejszego. Oczywiście wówczas wyglądał zupełnie inaczej. W dworku mieszkał zarządca folwarku, właściciele zaś rezydowali w "zameczku" w Kuźni Nieborowickiej. Dworek otaczał istniejący do dziś park.  Po wojnie folwark wraz z dworkiem i parkiem "znacjonalizowano". W samym parku powstaną wówczas prawdziwe "cuda na kiju" w postaci kawiarni na wielkim dębie czy scena do potańcówek dla napływającej z całego kraju klasy robotniczej. Rozkwitnie również gospodarstwo rolne, pełniące jednocześnie  funkcje małego  osiedla mieszkaniowego dla robotników w nim pracujących. Obok PGR-u staną olbrzymie szklarnie, ogrzewane przez ciepłą wodę dostarczaną przez ogromne rurociągi biegnące wzdłuż działek przy garażach. Rozkwitnie też szeroko pojęta współpraca między chłopami a robotnikami, którzy pomimo pracy w kopalni, wciąż będą trzymać kury, kaczki a nawet świnie na swych małych ogródkach działkowych, żywiąc ów inwentarz "podarunkami" od pracowników PGR-u. Gdy PGR upadnie, w jednym z lokali powstanie sklep mięsny, jedna stodoła spłonie. No ale strasznie się zapędziłem, wróćmy do roku 1883. Oprócz wymienionych budynków znajdziemy jeszcze jeden znajomy obiekt. Jest to dzisiejsza ulica Parkowa, która wówczas zapewne była polnym deptakiem. Ale była i miała ten sam łukowaty przebieg.  


Dwa młyny 

Okazuje się że oprócz dworku, obór, stodół i mieszkań dla fornali, zobaczymy jeszcze dwa młyny wodne. Pierwszy z nich znajduje się w pobliżu folwarku, w miejscu gdzie obecnie znajdują się odosobnione domy przy drodze na Wilczę. Zasilany był przez wodę wspomnianej rzeczki, biegnącej pomiędzy Zalanym a Wieżowcami. Drugi młyn, ciekawszy, położony jest w pobliżu obecnego parkingu naprzeciwko dyrekcji kopalni. Skąd tam woda? Otóż jak się okazuje, Bierawka miała na tym odcinku dwa koryta, z czego jedno było położone znacznie bliżej osiedla. 


Krzyżówka 

Rozczarują się ci, którzy myślą że w 1883 roku chociaż na Krzyżówce było ciekawiej. Nic z tego, pola łąki, kilka chałup w pobliżu dzisiejszego cmentarza ( który powstanie dopiero po II wojnie światowej, tamtejsza ludność należała do parafii Wilcza). 


Inne ciekawostki 

W miejscu gdzie obecnie stoją min. kwadratowe bloki przy Parkowej, było bagno. Część jego istnieje do dziś za parkiem, choć z biegiem lat wysusza się. Biegło ono szeroką wstęgą od parku aż do Bierawki.   Dziś zostało zastąpione przez podziemny kanał mający wlot w parku a wylot nad Bierawką. 

W 1883 istniała droga, zwana dziś Parkową. Miała ten sam łukowaty przebieg, aczkolwiek nie biegła tak jak dziś do nastawni, lecz w pewnym momencie skręcała w stronę Krzyżówki. 

Pole pomiędzy działkami a ulicą Nieborowicką istniało w takim samym kształcie, podobnież zresztą jak owa droga biegnąca w stronę Nieborowic. 

Na mapie z 1973 roku widnieje boisko na terenie kopalni - za działkami przy Parkowej, mało kto już o nim pamięta. 



środa, 30 września 2015

Dworzec na Krzyżówce zrównany z ziemią

Jeden z nielicznych zabytkowych obiektów w Szczygłowicach ( właściwie jedyny obok dworku w parku) został zrównywany z ziemią. To kolejny cios wymierzony w  Szczygłowice, po zamknięciu naszego cmentarza. 

sobota, 19 września 2015

Cmentarz przy Al. Piastów???

W związku z ograniczeniem powierzchni grzebalnej na cmentarzu w Szczygłowicach przy ul. Słonecznej, od jakiegoś czasu większość zmarłych mieszkańców  osiedla grzebana jest na obcym cmentarzu w Knurowie. Po pierwsze sprzeciw budzi  brak oficjalnej informacji w tak istotnej sprawie. Sprawa dziwi tym bardziej, że na Słonecznej wytyczono już nowe kwatery. Nawet jeśli decyzja ta była konieczna, to należy jak najszybciej wytyczyć nowe miejsca grzebalne w Szczygłowicach. Idealnym miejscem na cmentarz jest plac pomiędzy I wieżowcem a stawem "Zalane". Dzięki temu że jest to grunt silnie ubity, można bez obaw zastosować prefabrykowane komory grobowe.

Aktualizacja z 20.11.2015

Dwa dni temu telewizja TVT wyemitowała ten oto materiał. Pozdrawiam redaktorów czytających moją stronę.






Projekt ma bardzo duże poparcie społeczne. Problemem natomiast zapewne mogą się stać sprawy praw własności gruntu. Inną dobrą lokalizacją jest np. teren byłego boiska za parkiem ( w miejscu gdzie stały szklarnie PGR-u).



Jak widać na ul. Słonecznej już wszystko było przygotowane do pochówków w nowych kwaterach. Wielka szkoda, że stało się inaczej. Ale rozwiązaniem tego problemu na pewno nie jest pozbawianie osiedla własnego cmentarza.