wtorek, 16 września 2014

Osobistości: ks proboszcz Jan Bracik

Ks. Jan Bracik, choć był proboszczem w Szczygłowicach przez zaledwie 7 lat, na stale zapisał się w historii osiedla. Ma też bez wątpienia swoje miejsce we wdzięcznej pamięci starszych mieszkańców, którzy do dziś wspominają Jego życzliwą bezpośredniość w kontaktach z parafianami oraz wyjątkową energię. Należy żałować, że nie udało mu się zrealizować wielkiego projektu budowy kościoła na osiedlu. 


żródło:  www.rycerzekolumba.com
W 1983 roku, ks Jan Bracik był młodym księdzem z zaledwie ośmioletnim doświadczeniem duszpasterskim. Pomimo tego, ówczesny biskup katowicki Herbert Bednorz mianował go następca tragicznie zmarłego proboszcza Szulca. Było to bardzo wymagające zadanie, gdyż parafia w Szczygłowicach była placówką trudną. Wybudowany po wojnie kościół bardziej przypominał halę sportową niż świątynie. Budynek wymagał dokończenia. 

Nie bez znaczenia były wciąż wówczas żywe uprzedzenia Ślązaków z Krzyżówki do napływowej ludności nowego osiedla. Ks. Bracik, choć urodził się w fundamentalnie śląskim Giszowcu, zyskał ogromną popularność wśród "goroli" z osiedla. To właśnie wspólnie z nimi wybudował wieże kościelnej dzwonnicy. Parafianie przez nikogo nie przymuszani, ochoczo i zupełnie bezinteresownie przystępowali do ciężkiej pracy na budowie. Dzwonnica nie była jednak kresem zamiarów księdza Bracika. Następnym zadaniem stało się wybudowanie kościoła na osiedla, w miejscu gdzie obecnie funkcjonuje targowisko. Tego celu jednak nie udało się zrealizować, gdyż z jakiś niezrozumiałych powodów, przeniesiono nagle w 1990 ks. Bracika do malutkiej parafii w  Krostoszowicach. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Internauto! Pamiętaj że nie jesteś w sieci anonimowy. Proszę więc o przestrzeganie prawa i zasad dobrego wychowania. Komentarze są weryfikowane przed publikacją. Proszę o wyrozumiałość, jeśli komentarz będzie czekał kilka miesięcy, gdyż często wyjeżdżam na długo.